Patrycja Kierzkowska


Quis leget haec?

Zobacz koniecznie:
Mój blog Tako rzecze Shrew
(o prowadzeniu sklepów internetowych)

Internet

Ja o Internecie. Historia zaczyna się od słów "Za moich czasów...". Otóż może trudno sobie to wyobrazić, ale "za moich czasów" nie było Facebooka, ludzie wychodzili wspólnie na piwo, przy którym opowiadali sobie o wakacjach, planach, rodzinie i pokazywali zdjęcia. Mało tego! Nie informowali w ogóle świata o tym, co robią - że właśnie zrobili sobie śniadanie, wrócili ze sklepu, zabolała ich noga itp. No więc to tyle, jeśli chodzi o Internet.

Internet o mnie. Z natury nie pcham się do mediów, bo wiem, jak wygląda mechanizm pozyskiwania bohaterów do artykułów.

Dla niewtajemniczonych wyjaśniam:

Mechanizm 1: Dziennikarz wpisuje frazę w Google. Pierwsza osoba, która mu wyskoczy w wynikach, staje się bohaterem jego tekstu. Dziennikarz nie zadaje sobie trudu zweryfikowania wiarygodności tej osoby oraz opinii na jej temat, ponieważ ślepo wierzy, że to, co przeczytał na stronie swojego bohatera jest prawdą. W efekcie bohaterami tekstów są ludzie przypadkowi, którzy dzięki temu, że pojawili się na łamach poważnych mediów, stają się fałszywymi wyznacznikami danej branży.

Mechanizm 2: Dziennikarz nie zna się na danej branży i dodatkowo nie potrafi skorzystać z wyszukiwarki, żeby znaleźć dobrego bohatera do swojego tekstu. W takiej sytuacji bohaterami będą osoby, które zgłosiły się do dziennikarza wcześniej i powiedziały kilka pozytywnych słów na swój temat. Inaczej mówiąc, każdy, kto zgłosi się do dziennikarza ma szansę prędzej czy później stać się bohaterem tekstu i wykreować na fachowca, choć w branży może być nieznany albo mieć złą opinię.

Jako że ja nigdzie się nie zgłaszam, to rzadko o mnie piszą. Niekiedy dziennikarze sami się do mnie zgłaszają, ale najczęściej wolę po prostu nie brać w tym udziału, bo nie jest mi to do szczęścia potrzebne. Czasami jednak gdzieś się pojawię, bo dziennikarz ujął mnie swoją osobą i wiedzą:
- wywiad dla strony Eksiazki.az.pl
- wywiad do książki "E-biznes jako sposób na sukces"
- wywiad dla SprawnyMarketing.pl

Wykłady. Nie przepadam za wystąpieniami publicznymi, bo bycie w centrum uwagi nie jest mi do szczęścia potrzebne. W 2006 roku na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, w ramach konferencji o mediach, opowiedziałam o kulisach pracy w wirtualnej redakcji. Temat wywołał duże zainteresowanie, a pamiętać należy, że w tamtym czasie nawet blogi były nowym zjawiskiem. Zachowały się nawet zdjęcia.

Slajdy. Na Slideshare wrzucam sobie to i owo.

Serwisy społecznościowe. Mam konto na GoldenLine, Facebooku, Blipie, Twitterze. Żadnego nie używam.

Copyright © Patrycja Kierzkowska. Wszystkie prawa zastrzeżone. Szablon od GRX.pl Aha! Strona korzysta z cookies, bo autor ma taki kaprys, że lubi wiedzieć, kto wchodzi, gdzie i po co.
Pamiętaj, że zawsze możesz wyłączyć cookies w swojej przeglądarce i w ten sposób pokazać autorowi strony środkowy palec.